Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 26 stycznia 2015

PROLOG

16 lat wcześniej...Dolina  Godryka.,..


W otoczeniu przyjaciół mieszkała pewna rodzina. Mieli piękny domek, w jasnych barwach a w środku przytulnie urządzony. Mieszkała tam na pozór zwyczajna rodzina. Ojciec, matka i ich kilku miesięczny synek. W rzeczywistości byli to czarodzieje, para magów, niczym z mugolskiej książki dla dzieci.
Wszystko układało się po ich myśli. Ojciec jeden z najbardziej szanowanych pracowników Ministerstwa Magii, matka pracowała na Pokątnej jako adwokat, bardzo utalentowana czarownica. Ich życie było spokojne mimo planów Czarnego Pana, z którym ostatnio jest co raz więcej problemów... Nikt nie podejrzewał, że tego feralnego dnia tyle się zmieni...
Państwo Potterowie usłyszeli donośne pukanie do drzwi, nie ukrywali zdziwienia kto może ich nawiedzać o tak późnej porze.
-Ooo...witaj Severusie- powiedział z sztucznym uśmiechem James - Co Cię do nas sprowadza?-
- Dzień dobry Potter i nie przypominam sobie żebyśmy przeszli na TY. - na twarzy Snape pojawił się wyjątkowo obrzydliwy grymas- może nie będziemy rozmawiać na progu, więc jeśli pozwolisz.- nie dość, że głupi to jeszcze nie wychowany, pomyślał profesor.-
-No tak, proszę wejść Profesorze. W jakiej to sprawie to nas odwiedzasz w takim razie?- zapytał już zniecierpliwiony były Gryfon.-
- O tuż Potter jest taka jedna sprawa, która mnie nęka od kilku dni...Każdy musi odpowiedzieć za swoje tchórzostwo i brak mózgu... AVADA KEDAVRA!!! Koniec z twoją rodziną tak jak ty rozbiłeś rodzinę Riddle...- dodał szeptem. Jego żona nie wiedząc co to za krzyki, siedziała w pokoju ich syna próbując bez skutecznie go uspokoić.
- Witaj moja droga Lili. Ty także zapłacisz za zadanie zlecone przez twojego męża- syknął Snape wchodząc do pokoju młodego Pottera. Matka automatycznie wyciągnęła różdżkę w stronę Nietoperza. - Jeśli myślisz, że uda Ci się go dotknąć to grubo się mylisz...- tu popatrzała na swojego syna-
- TY i twój gówniarz zginiecie dziś tak jak Katharin trzy dni temu! Ona miała dwójkę dzieci, w ten dzień właśnie urodziła, a on ją zabił...z zimną krwią i się tym nie przejmował. Więc pozwól, że...- błyskawicznie wyciągnął swoją różdżkę i skierował ja na Harrego...
-NIEE...!- krzyknęła, zaczęła wymawiać tylko sobie znaną formułkę po jakimś starożytnym języku. Zdziwienie Snape zdecydowanie działało na jej korzyść. Po chwili rozbłysło niebieskie światło i Lily padła martwa na podłogę. Harry zapłakał a na jego czole pojawiła się blizna w kształcie błyskawicy... Wszystko stało sie w ciągu 10 sekund. Profesor nadal nie mógł otrząsnąć się z tego co zobaczył, domyślał się co to może być za klątwa, więc nawet nie próbował go zabijać bo to by spowodowało odwrotny skutek a nie miał zamiaru jeszcze umierać. Postanowił, że zawiadomi zakon a sam usunie się z tego miejsca....


Zamek Riddle....Holandia...trzy dni wczęśniej...przebłyski wspomnień jednej z służących...

Wpadł tu jak burza.....przedarł się przez bariery...Stary Dumbledore...wie...że....nie ma naszego Pana....jest tylko ona...jest słaba...rodziła drugą córkę...on będzie...chciał je zabić...woła mnie...rzuciła...na nie zaklęcie....nie będzie wiadomo skąd pochodzą...ale za 16 lat to się zmieni...klątwa ją wyczerpała...każe mi zabrać młodszą córkę....drugą bierze ciotka...mam ... ciekać...udawać mugoli....tam będzie bezpiecznie...czas się aportować...ostatnie spojrzenie... ktoś się dobija do drzwi komnaty...pospiesza mnie... więc uciekam... jej lokaj ucieka zemną... jesteśmy...ten dom w mugolskim Londynie...kupiony w razie potrzeby...właśnie taka nastała...zostało czekać...może Czarny Pan nas znajdzie...ale on nic nie wie....dowie się jak na ich rękach pojawi się znak Riddle... znak księżniczek Mroku.... zostało tylko czekać...ciekawe co z Samantą...zostało..tylko...czekać.....


mijały lata...dostała się do Hogwartu....nadal nie wiadomo co z jej siostrą...nie widziałam...jej na peronie...jej oczy wszędzie poznam ....ale jej nie było..


jest nieświadoma, że krzywdzi i pomaga zdrajcą krwi... a inni nie świadomi jej pochodzenia...krzywdzą ją....

Rocznik  V ....to już tak blisko... jeszcze dwa lata.... zmieni się.... wróci jej prawdziwe je...będzie zła...będzie szanować krew... widzę to...jestem wyrocznią ale nikt o tym nie wiem...zapomnieli o jednej z najstarszym wyroczni... Tany... życie jest okrutne...trzeba pamiętać o swoim pochodzeniu....



sobota, 24 stycznia 2015

Hej wszystkim!
Chciałam się przywitać, gdyż mam wam do przedstawienia nową historię o Pannie Hermionie Riddle (oczywiście nie od początku) oraz Draco Malfoy'u.

W moim opowiadaniu będą występować takie o to postacie:
*Hermiona Granger/Riddle - inteligentna, mądra, sprytna. Jest nie za wysoka na swój wiek, a nawet za niska. Z jej głowy znikła już "szopa", jej usta są pełne i sylwetka szczupła oraz wysportowana. Po prostu wyladniala. Jej oczy zostały bez zmian, miodowe z cieniutką obrączka zieleni w środku. Nie można zapomnieć o jej zabojczych nogach, mimo jej wzrostu.
*Draco Malfoy - cóż syn smiercozercy, od małego uczony poniżania szlam. Arogancki, egoistyczny, zapatrzony w siebie dupek... Do czasu... Wysoki, dobrze ponad 190cm, budowa ciała też nie ma nic do zyczenia (Ah...te godziny na siłowni ). Te platynowe włosy, które stercza w każdym kierunku oraz niebiesko-stalowe oczy.
* Tom Riddle - nie koniecznie obrzydliwa jaszczurka. Wysoki przystojny mężczyzna w wieku około 30 lat. Miał kochającą zone, która odeszła by ratować ich dwie ukochane córki, które razem z nią zaginęły bez śladu, by po 16 lat jedna, a druga 17 się odnalazły. Nie jest bez serca, po prostu musi trzymać dyscyplinę oraz strach w swoich szeregach. Urodzony przywódca, a zarazem inteligentny człowiek.
*Harry Potter, Ron i Ginny Wesley oraz reszta bohaterów z książki będą tacy sami (możliwość drobne zmiany )
* Samanta Grey/Riddle - druga córka Czarnego Pana. Równie mądra i inteligentna jak siostra. Jednak różniły się usposobienieniem. Sam była wybuchowa, nieprzewidywalna, lubiła ryzyko i niebezpieczne przprzezycia. Od najmłodszych lat (czwartego roku życia ) trenowała sztuki walki. Jej rodzina zastępcza zyla w ciągłych przeprowadzkach. Obydwoje byli sportowcami. Jej moc ukazala się wcześniej przez co w wieku 8 lat była uczennicą nowoczesnej szkoły magii w Stanach Zjednoczonych w Maiami. Obecnie jest na 7 roku, ponieważ musiała opuścić jeden rok co skutkowało powrotem do swojego rocznika. No cóż z wyglądu wysoka, zgrabna, długie nogi,  opalone ciało. Falujace  włosy koloru ciemnego blondu, zielone oczy z miodowym pierścieniem w środku będącym przeciwieństwem panny Hermiony.
* Blasie Zabini - przystojny bogaty arystokrata, identyczny charakter jak jego przyjaciel Draco z wyjątkiem tego że jest mądry. Jest wysokim brunetem, dobrze zbudowany, nigdy nie uczesany i zawsze miewa szalone pomysły.


No to chyba tyle z przedstawienia moich bohaterów.
Akcja będzie w Hogwarcie,  w zamku Riddla, Londynie oraz wyspie Cypr.